Zróbmy To Razem
Szkoła językowa Fundacji Shamrock

Dotknąć obrazu, czyli o artystycznych warsztatach sensualnych w Muzeum WspółczesnymID:216

Seria: Wydarzenia

09/06/2014, dodał: Fundacja Shamrock

Czy obraz można rozpoznać dotykiem? Poczuć jego zapach? A może odebrać jego przekaz przy pomocy skojarzeń dźwiękowych? – Brzmi to absurdalnie, jednak takich wrażeń można było doświadczyć na artystycznych warsztatach sensualnych we wrocławskim Muzeum Współczesnym. Zorganizowała je Fundacja Kultury bez Barier w partnerstwie z Muzeum Współczesnym w ramach projektu „Warsztat na Zachętę II” dofinansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Spotkanie odbyło się 5 czerwca 2014 r. Wzięło w nim udział trzynastu uczestników. Na warsztaty zostały zaproszone osoby z niepełnosprawnością sensoryczną – niewidome i niesłyszące, jednak wśród uczestników dominowali niewidomi. Było też kilka osób pełnosprawnych. Spotkanie prowadziło dwóch przedstawicieli Muzeum Współczesnego – Patrycja Mastej i Bartek Lis. Fundację Kultury bez Barier reprezentował Robert Więckowski wraz z tłumaczką języka migowego - Kasią.

Zabawa w tajemniczym otoczeniu

Już sam budynek Muzeum Współczesnego olśniewa niezwykłym wyglądem. Budowla jest odremontowanym starym bunkrem, w którym w czasie wojny znajdował się schron przeciwlotniczy. Wszyscy wchodzą więc na górę krętymi schodami. Odnosi się wrażenie, że chodzi się w kółko i słusznie, bo budynek jest okrągły. Nie posiada też okien, więc króluje tu tylko sztuczne oświetlenie. Wyjątek stanowi znajdująca się na ostatnim piętrze kawiarnia, której oszklona kopuła wpuszcza w pełni światło słoneczne.

Na jednym z korytarzy poukładane są na ziemi materace, na których wszyscy siadają obok siebie, co tworzy swego rodzaju intymną, tajemniczą atmosferę. Każdy się przedstawia i mówi kilka słów o sobie.

Tematem warsztatu jest obraz Barbary Bańdy o dość dziwnym tytule „Kocha co robić mój 2007”.

Prowadzący rozdają wypukłe repliki tego dzieła i polecają, żeby w parach spróbować odczytać, co obraz przedstawia. Wśród uczestników... Niepewność, chwile zastanowienia. Bartek i Patrycja, aby trochę ułatwić sprawę, dodają kolejny element – włosy. Następnie Bartek odczytuje audiodeskrypcję obrazu i wszystko robi się jasne. Dzieło przedstawia człekokształtną, owłosioną postać w przyczajonej pozie na różowym tle. Mówi trochę o twórczości Bańdy. Jej obrazy krążą wokół tematyki erotycznej.

Zapachowa i dźwiękowa uczta dla zmysłów

Po tym wstępie wszyscy przechodzą do innej części korytarza, gdzie zasiadają na krzesłach tworząc z nich krąg.

Patrycja i Bartek puszczają kolejno w obieg słoiki, w których znajduje się kolekcja najróżniejszych zapachów. Hm... Czego tu nie ma?! Zapachy szokują odmiennością począwszy od kiszonych ogórków, poprzez woń miodu i bananów, a skończywszy na różanej wodzie toaletowej.

Po tej uczcie chętni dzielą się spostrzeżeniami, który zapach był najbliższy wspomnianemu dziełu.

Erotyka wyrażona dźwiękiem

Kolejny punkt programu nastawiony jest na wrażenia słuchowe. Każdy mówi, z jakim dźwiękiem kojarzy mu się obraz Bańdy. Bartek odczytuje też odpowiedzi internautów z Facebooka, którym wcześniej zadał to samo pytanie.

Następnie prezentuje kilka fragmentów muzycznych, które w związku z obrazem podsunęli mu znajomi. Wybrzmiewają różne klimaty – muzyka dramatyczna, wybuchy, energetyczne, egzotyczne elementy tańca. Wszyscy bawią się skojarzeniami.

Zanurzyć się w dotyku

Kolej na dotyk. Każdy dostaje torbę wypełnioną różnego rodzaju fakturą: np.: wełną, liśćmi ze sztucznych kwiatów itp. Następuje chwila medytacji. Wszyscy „zagłębiają się” w swoich odczuciach i tworzą z nich własną opowieść, którą później chętni opowiadają publicznie.

Pobawmy się ruchem

Sceneria się zmienia. Uczestnicy przechodzą do poprzedniej części korytarza. Tam Patrycja opowiada w jaki sposób przy pomocy ruchu zrzucić ze swojego ciała napięcia. Wszyscy skaczą, kołyszą się i jest ogólnie wesoło.

I ty możesz stworzyć swoje dzieło!

Na koniec czas na własną kreatywność. Patrycja pokazuje swoje produkcje – pluszaki różnych kształtów. Następnie rozdaje malarskie płótna i materiały: kawałki wełny, kończyny pluszowych zabawek, wstążki itp. Każdy ma za zadanie na płótnie, przyklejając do niego materiały rzepami, stworzyć własną płaskorzeźbę.

Te nietypowe warsztaty wyzwoliły kreatywność. Wypowiedzi uczestników mówią tu same za siebie.

Wyp. 1. Bardzo mi się podobało na tym warsztacie. Odkryłam tu, że można różne rzeczy w różny sposób interpretować i mnie to w jakiś sposób też otworzyło na to, że sama mogę tworzyć jakieś abstrakcje i odkrywać nową twórczość.

Wyp. 2. Ja jestem zwyczajnym człowiekiem, a kiedy tutaj przyszłam, to poczułam się w pewnym sensie artystką. Tworzę coś, buduję coś tak naprawdę z siebie i daje mi to ogromną satysfakcję. Pomyślałam sobie, że wszystko, co mijamy na ulicy może być sztuką.

No i okazuje się, że malarstwo niekoniecznie musi być odbierane wzrokiem. W tę sztukę – przy odrobinie pomysłowości – można zaangażować znacznie więcej zmysłów. Dowiodły tego niniejsze warsztaty. Oby więcej takich inicjatyw!

Autorka: Patrycja Bogdała


Koniecznie przeczytaj

Młodzi, niepełnosprawni i bezrobotni

Polska polityka promowania osób niepełnosprawnych na rynku pracy jest ciągle za mało skuteczna.


Rola sportu w rehabilitacji i akceptacji niepełnosprawności ruchowej

Znane porzekadło głosi: „w zdrowym ciele, zdrowy duch!".


Likwidacja barier architektonicznych

Bariery architektoniczne są zjawiskiem powszechnym dla osób niepełnosprawnych.


Partnerzy Zróbmy To Razem